niedziela, 31 sierpnia 2014

Anielica w fioletowej sukience

Witajcie

na początku bardzo chciałam podziękować za wszystkie przemiłe komentarze pod poprzednimi postami, naprawdę jest mi przeogromnie miło.

Dziś przychodzę do Was z wrzosową anielicą, 
jest naprawdę duża ma około 40cm wysokości. Tak dużego anioła ulepiłam pierwszy raz.
W komentarzach widziałam pytanie, dlaczego moje anioły  błyszczą?
Do ich wykończenia używam lakieru nitro bądź olejnego, to cała tajemnica.
Lakiery te na początku mają nieprzyjemny zapach, ale zabezpieczają anioły przed wilgocią w dużo większym stopniu niż lakiery akrylowe. Jeżeli w powietrzu jest duża wilgoć to lakier akrylowy na masie solnej nie do końca zdaje egzamin, poza tym zdarzyło mi się kilka razy, że lakier akrylowy zwyczajnie się na masie złuszczył i wyglądał jak rybie łuski, nie wiem co robię nie tak, że lakier akrylowy u mnie się nie sprawdza, ale używając lakieru nitro i olejnego jestem pewna że moje aniołki są dobrze zabezpieczone przed wilgocią.
Życzę Wam miłego wieczoru.








czwartek, 28 sierpnia 2014

5 poduszek zapachowych do szafy

Witajcie
dziś w końcu u mnie zawitała piękna pogoda, zapowiedzi w prognozach  były takie sobie, słyszałam deszcz  i deszcz, a jednak słońce w końcu jest, dobrze bo to jeszcze sierpień, za wsześnie na jesień i tak mało lata mamy,  więc mogłoby jeszcze u nas zostać.
Tak jak pisałam w poprzednich postach zakochałam się w transferze. 
Raz spróbowałam i spodobało mi się bardzo.
Postanowiłam uszyć sobie poduszki zapachowe do szafy.
Do tej pory jakiś zapach kupowałam, raz ładniejszy raz brzydszy bywało różnie, ale nie pachmniały zbyt długo no i nie zawsze wyglądu można się było spodziewać.
Tym razem zapach w nos świdruje i baaardzo :saczetki"  zapachowe mi się podobają.
Do wypchania użyłam takiej dziwnej "waty" ze starych zabawek a do napachnienia posłużył olejek lawendowy kuipony w aptece.  
Zapach jest bardzo intensywny nie wiem czy będzie bardzo trwały ale na razie pachnie już 4 dzień podobnie intensywnie jak na początku. 













środa, 27 sierpnia 2014

Ikona

Witajcie,
dziś kolejna ikona wykonana troszkę temu,
ta bardzo mi się podobała, była to pierwsza ikona zrobiona przeze mnie w ramce, ciężko mi się ją robiło, bo nie potrafiłam umiejscowić ramki.
Jednak jakoś dałam radę.







niedziela, 24 sierpnia 2014

statka na zakupy - transfer ciąg dalszy

Witajcie, 
dziś chciałam Wam pokazać ciąg dalszy moich szaleństw "transferowych"
Transfer naprawdę wciąga i to jak, na początku powstały podusie do samochodu a później stwierdziłam, że ponieważ fajnie to wygląda, więc idę tym tropem dalej i uszyłam 2 siatki na zakupy, które też ozdobiłam transferem.
 Stwierdzam, że zakochałam się w "transferowaniu".
Dziękuję za wszystkie miłe słowa pod poprzednimi postami i życzę Wam miłej niedzieli .








sobota, 23 sierpnia 2014

4 poduszki antywilgociowe do samochodu

Witajcie,
dziś pracowicie spędziłam sobotę, powstało kilka prac, które sukcesywnie będę Wam pokazywać.
Napatrzyłam się na różnych blogach, jak zdolne kobiety robią transfer na materiale i też postanowiłam spróbować, nie powiem, ale bardzo mi się to spodobało, oj bardzo.
Zamiast kupić uszyłam sobie 4 poduszki antywilgociowe do samochodu,
dodatkowo wzbogaciłam je o zapach lawendowy, który bardzo mi się podoba, więc mam 2 w jednym, łapacz wilgoci i zapach.
Poduchy są małe mają około 15cm długości i 18cm szerokości .
Oto one






piątek, 22 sierpnia 2014

ikona Matka Boska z Dzieciątkiem

Witajcie, 
dziś u mnie piękna pogoda, wróciło lato i świeci piękne słońce, jest ciepło i bardzo radośnie,
po tych kilku jesiennych dniach aż miło mi ię robi patrząc za okno, 
weekend też zapowida się słonecznie więc  buzia sama się marszczy w uśmiechu od tak optymistycznych wieści:)
Ja jestem chyba jednak ciepłolubna, chociaż nie powiem, deszcz był potrzebny, przynajmniej roślinkom.

Dziś przychodzę do Was z ikoną, powstała już trochę temu. Stylizowana na starą, może do końca efekt starości nie został osiągnięty ale przynajmniej wygląda jakby troszkę leżała i miała swoje lata, tak mi przynajmniej się wydaje, 

miłego dnia i udanego weekendu Wam życzę, no i słonka i pogody.







wtorek, 19 sierpnia 2014

Małe zielone aniołki

Witajcie

z racji tego , że zrobiło się jesiennie i zimno dziś bardzo króciutko
 2 malutkie aniołki w zielonych sukienkach
i miłego wieczoru Wam życzę.





sobota, 16 sierpnia 2014

Duża ikona z aniołem

Witajcie, 

dziś dla odmiany chciałam pokazać Wam ikonę z aniołem.
Ikona  mierzy sobie 20cm szerokości i 30cm długości, grubość deski to 2,5cm.
Bardzo miło mi się ją robiło, tym bardziej że miałam motywację, gdy ją wykonywałam.
Mam nadzieję, że się Wam spodoba.




piątek, 15 sierpnia 2014

Blondowłosa z zimnej porcelany oraz mój przepis na zimną porcelanę

Witajcie
 bardzo dziękuję za wszystkie komentarze pod wczorajszym postem, za każde miłe słowo pozostawione po Waszej wizycie, jest mi naprawdę miło, że zaglądacie tu do mnie i pozostawiacie część siebie dla mnie, dziękuję.

Będąc na urlopie miałam ambitny plan leżeć i pachnieć, ale niestety plan spalił na panewce, owszem nadrobiłam 2 zaległe lektury, które od dłuższego czasu przetrzymywałam w domciu, na szczęście panie z biblioteki traktują mnie dobrze, a raczej wyjątkowo i nie krzyczą na mnie za przetrzymywanie książek, za co im serdecznie dziękuję.
Wobec tego przeczytałam zaległości ale  praca też się mnie trzymała. Trzeba było wykonać trochę prac domowych i zająć się "zwierzyńcem " mojej córy , która zrobiła sobie "urlop" od mamusi.
Wobec tego musiałam karmić cały majdan , poić "towarzystwo" i trocinki zmieniać, tylko pies docenił i docenia starania, pozostałe zwierzątka mają to w głębokim poważaniu :D niestety, chcą jeść i pić i już, nawet się nie ucieszą na mój widok:D

To by było tyle narzekania z mojej strony.

A teraz obiecany przepis na zimną porcelanę, z którego korzystam i oceniam go na 5+

potrzebne przedmioty:
  1. miska plastikowa
  2. łyżka
  3. miarka (szklanka, kieliszek)
  4. mąka ziemniaczana
  5. klej vicol
  6. oliwka kosmetyczna
  7. gliceryna 
  8. krem do rąk, do ciała - najtańszy
  9. woreczek foliowy lub folia spożywcza
a teraz wykonanie :

  • do miski wsypujemy
  • szklankę mąki 
  • 3/4 szklanki vikolu
  • 1-2 łyżek oliwki
  • 1 łyżka kremu
  • kilka kropel gliceryny
mieszamy to łyżką lub od razu ręką, masa będzie gotowa gdy będzie odchodziła od naszych rąk, jeżeli konsystencja masy będzie zbyt rzadka można podsypać mąką, gdy będzie zbyt gęsta można dodać oliwki w zależności od potrzeb.

ja wałkując masę lub ugniatając podsypywałam mąką ziemniaczaną, wtedy lepiej się z nią pracowało, aha i najważniejsze gotową masę trzeba trzymać w woreczku foliowym lub szczelnie zawiniętą w folię spożywczą.
pracujemy tylko na kawałku masy, który jest nam w danej chwili potrzebny, gdyż masa szybko obsycha i nadaje  się do wyrzucenia.
Mam nadzieję, że przyda się Wam mój przepis, a poniżej z opisanego przepisu powstał taki oto anioł